Calavera

Rodzice ostatnio pozwalają mi na dużo, więc postanowiłam to wykorzystać i robię tatuaż. Długo myślałam nad wzorem. Coś o miłości? Patryk jest zbyt twardy na takie coś i nie pokazałabym mu tego, więc na cholerę mi taki? Jakieś esy-floresy? Zbyt banalne jak na mnie. A czaszki? Jeszcze mniej kreatywne niż jakieś tam wzorki. Ale jednak zdecydowałam się na czachę. Nie pierwszą lepszą, lecz Sugar Skull, ( a dokładniej z Meksykańskiego Calaveritas de azucar ) czyli Cukrową Czaszkę. Co to takiego? W Meksyku na święto zmarłych dzieci jedzą... cukrowe czaszki lub cukrowe trumienki! Przygotowania do tego święta zaczynają się już nawet 27 października.31 października przychodzą dusze zmarłych dzieci i odchodzą w południe 1 listopada, by mogły przyjść duchy dorosłych. W nocy z 1 na 2 listopada żywi idą się "spotkać" z umarłymi na cmentarzu, natomiast 3 żywi dzielą się tym, co zostawili umarli. 
El Dia de los  Muertos, znaczy Dzień Śmierci.
Właśnie z tego święta pochodzą cukrowe czaszki, które chciałabym sobie wytatuować na wakacje, oczywiście henną.
Oto kilka propozycji na tatuaż. Przed Państwem śliczne cukrowe czaszki :)  :

Dość nietypowa i dość sporo odchodząca od normy cukrowa czacha. Dlaczego jest taka piękna? Bo jest kobietą ;)
Jest to na tyle inna i różna od reszty, że nie ma nawet kwiatów w oczach, czy na około nich, ale jest to cukrowa czacha na 100% :)
Wszystkie cukrowe czaszki (zarówno te z cukru nadające się do spożycia jak i te na tatuażach oraz rysunkach) są kolorowe. Czerwony, zielony, żółty, błękitny i  inne... Interesujący jest też nos czaszki, bo nie jest ani słodki, ani piękny, lecz wręcz wycięty ze zwyczajnej czaszki, dlatego też ma "to coś".






Śliczna, kwiecista, kolorowa... A właściwie to śliczny, kwiecisty i kolorowy, bo to maleńkie cudeńko to wisiorek! Już wiecie co mi kupić na urodzinki ;)
Ma też (również jak czaszka powyżej) śliczne płonące serce, które by mi akurat pasowało bo jestem zakochana i moje serce też bucha takim żarem do tej osoby ;) Na szczęście to uczucie jest odwzajemnione :)







Podobają mi się te niebieskie akcenty... Ja osobiście (jako ateistka*) zlikwidowałabym ten krzyż. Za to szaleńczo zabójcze są te kwiaty wkoło oczu... Nic dodać nic ująć (no prawie ;)).










Ta czaszka jest piękna tak jak i pozostałe, ale jednak jest w niej coś, co nie pozwala mi jej wybrać na tatuaż dla mnie... Chodzi o oczy. Czaszka wyżej ma oczy obramowane kwiatami, a ta ma roślinki w środku, co mi się raczej średnio podoba. Dodatkowo ten skull ma ogrooomne zębiska. Jest jednak w pewnym miejscu lepsza niż powyższa czaszka, bo zamiast krzyża ma piękny, fioletowy kwiatuszek.











 Jeśli dostałabym taką naszywkę, to naszyłabym ją w najbardziej widocznym miejscu lub nawet nosiła na agrafce, by nie nosić jej tylko na jednym ciuchu. Ona jest wręcz IDEALNA! No może poza kolorami, bo mogła być fioletowo-czerwono-żółta, ale nic nie mówię, bo powiecie, że marudzę :p.
Podoba mi się ten znak na czole... inne mają serca, krzyże, kwiaty, a ona ma niesamowity wzorek.






Kolejna czacha z intrygującym motywem czoła, bowiem jest nim diament. W sumie pomysł fajny, tylko szkoda, że z pozoru radosna czacha, tak na prawdę jest... mroczna. Pajęczyny, dziwny kształt oczu oraz świeczki w ich środku sprawiają wrażenie nieco hallooweenowej, co jednak nie przeszkadza mi w tym, żeby mi się podobała xD









Kolejna "kobieta" (A może to Catrina, czyli kościotrupica w wielkim kapeluszu, którego zapomniała O.o? xD) Jedno jest pewne: z pewnością jest to Calaveritas de azucar, czyli sugar skull, czyli cukrowa czaszka :). Również mi się bardzo podoba. Oczywiście jest kolorowa no i kwiaty :)







Ten tatuaż to chyba najmroczniejsza czaszka ze wszystkich jakie widziałam! Jest to Sugar Skull, lecz jest baaardzo... dziwna. Przeważa tam kolor czerwony, a nie inne kolory. No i czarny. Zero błękitu, zieleni...
Ale i tak jest bardzo efektowna. Ja sama zawsze byłam inna, więc może się skuszę na outsider'a ?





Śliczne różyczki w oczach. Gdyby były na zewnątrz nie byłoby takiego efektu, więc tym razem różyczki "in" bardzo przypadły mi do gustu :).
Mały krzyżyk, ale i tak nikt by go nie zauważył :p. Kwiaty na policzkach też są świetnym pomysłem. Jednak, gdy spojrzy się na nią 12 raz, by opisać coś więcej, to widać odwrócone, czarne serce... I już nie jest tak wesoło, jak było.


Szłoby rzec, że to mój ideał! Kolory, kwiaty na zewnątrz. Zęby nie są na całej "twarzy", a i na czole nie ma żadnego krzyża. Nawet nos nie przypomina aż tak bardzo wywróconego serca...
Jednak nie byłabym sobą, gdybym znów się czegoś nie doczepiła xD.
Wszystko byłoby idealne, jednak czaszka jest lekko zwrócona w prawą stronę, a ja wolałabym taką, która potrafiłaby "spojrzeć-w-oczy".




Śliczna i kolorowa.  W dodatku pojawił się nowy motyw na czole - kwiaty. Jednak ta Calavaritas de acuzar sama w sobie jest hmm... Zaprzeczeniem bycia sobą (?). Nie podoba mi się ten pytajnik na samej górze... Dodatkowo te dwie krople pod nosem wyglądają jakby miała katar :p. Już sama nie wiem. Nie odpowiada mi po prostu i tyle.




Świetny tatuaż! Ale jak już jedziemy po wszystkich to po wszystkich! Najpierw plusy: podoba mi się ten złoty ząb oraz fioletowy kwiat na samej górze i na samym dole. Ładne czerwone esy-floresy na całej "twarzy''. Myślę, że jednak oczy byłyby ładniejsze gdyby były okrągłe, ale zapomniałam o jednym plusie: kwiaty są na zewnątrz oka no i w dodatku  są śliczne, bo żółte :).
Osobiście, gdyby tatuaż był mój to zrezygnowałabym z tych róż, albo pomniejszyłabym je.

To było kilka przykładów fajnych czachulek :).
Nie wiem, czy ktoś zauważył, ale przy ateistka, postawiłam "*". Dlaczego? Bo formalnie wiedzą tylko moi przyjaciele. Nie powiedziałam nawet rodzinie, więc nadal chodzę na religię :/.
Dlaczego nie wierzę? A dlaczego ty wierzysz? W każdym bądź razie, oto kilka pytań, które "pomogły" mi zwątpić:
- Czemu w Biblii nie ma słowa o dinozaurach? (Wiem, to dziecinne, ale jednak na dinozaury dowody istnieją, na Boga - nie)
-  Większość Biblijnych historii jest nieprawdopodobna, np. Arka Noego... 2 zwierzaki z każdego rodzaju taa? Niektóre mogą mieć tylko jednego potomka, więc nie wiem, jak po opadnięciu wody się rozmnażały.
- g jest "niby" kimś kogo nie widać, ale należy w Niego wierzyć. To dlaczego nie wierzymy w duchy? wielu ludziom Jezus się objawił, a wielu widziało ducha, jednak wierzenie w duchy jest w tej wierze zabronione.
- Jest dużo innych faktów i zaprzeczeń (choćby te, że to co mówi ksiądz w kościele, jest sprzeczne z nasza wiarą, ale żeby to dostrzec, trzeba się wsłuchać i dobrze znać Biblię i "zasady" tejże religii), jednak wypiszę je kiedy indziej.

******************************************************
Zaraz po napisaniu wczorajszej notatki, położyłam się spać. Po głowie chodziły mi "Calaveritas de azucar" oraz "El dia de les Muertos", czy inaczej po prostu "Dia de Muertos"...
Przecież pokazałam Wam wczoraj tylko rysunki i tatuaże tych słodkich czaszek, a nie same słodycze. Ale o tym postanowiłam napisać później.
Więc leżałam tak sobie, rozmyślając, aż wpadłam na pomysł, żeby zacząć uczyć się hiszpańskiego! (To właśnie w tym języku mówią w Meksyku;)). Nie jest to jednak takie proste, jak się wydaje, bo gdybym np. chciała douczyć się samodzielnie angielskiego, którego uczę się od 8 roku życia, to poszłoby to gładko, bo przynajmniej znam te podstawy (no i oczywiście dużo więcej xD). No bo wiem, że np. po angielsku zdanie "Lubię kolor czerwony", brzmiałoby "I like red colour". No i wszystko jest w kolejności jak po polsku... Są jednak zdania, w których jest inna kolejność niż po polsku, np.: pociąg Marka, to po angielsku Mark's train. Chociaż to jest równoważnik zdania, ale już przestaję zanudzać ;)
Nie znam jednak podstaw hiszpańskiego, więc albo trudno mi się go będzie uczyć, albo nauczę się go źle. Na lekcje również mnie nie stać, a poza tym już chodzę na dodatkowy angielski. A i nawet nie wiem jak wymawiać słowa! Po angielsku to jest proste, ale nie wiem jak jest w hiszpańskim :/ .
Jeszcze o tym pomyślę.
Wracając do czegoś, co miało być potem: postanowiłam pokazać Wam prawdziwe CUKROWE czaszki, a nie ich rysunki, czy tatuaże:
Te są po prostu boskie! Czaszka powinna być mroczna, a w pewnym sensie powinna nawet odstraszać ludzi. Jednak kto na widok takiego cudeńka nie ma ochoty jej zjeść : *  ?












Śliczne, słodkie i malutkie! Już nie wspominając, że kolorowe (: .
W polskich cukierniach również znajdziemy wiele jadalnych ozdób i zabawę z cukru, jednak tego motywu nikt u nas nie przewidział.






Zastanawia mnie, czy aby na pewno są one z cukru!
Niemożliwością jest zobaczyć je i przejść obojętnie! Jeśli się im przyjrzeć, można dostrzec piękno "martwej (:p)" natury ;).













Te już są na pewno z cukru!
Są to te najmniejsze czaszki, jakie można dostać. Najmniejsze, ale za to równie słodkie, co inne.










A oto popis kreatywności mojego autorstwa. Sama wykonałam ten projekt, więc zabraniam jego kopiowania. Projekt powstał przy pomocy strony polyvore.com
W środku obrazu znajduje się JEDYNA cukierkowa twarz na obrazie. Pozostałe 2 (tak, na tym obrazie są 3 czaszki) są zwykłymi (a może inne tez posiadają swoje własne nazwy(?)).